advert 1
advert 2
advert 3

Ostatnie komentarze

RSS
Dla dziewczyn

Nasza aula.
Przygaszone światło, nietypowo rozstawione i pięknie nakryte stoły, świece, unoszący się zapach kawy, pyszne ciasteczka zrobione przez uczniów pionu gastronomicznego - serwowane przez elegancko ubranych chłopaków, a na scenie...muzyka, piosenki, poezja i listy miłosne wielkich romantyków, wykonywane przez licealistów oraz absolwentów LO...
Na korytarzach... obrusy, serwety, obrazy wykonane różnymi technikami haftu, a wszystkiego można dotknąć, o wszystko zapytać ich autorki -panie z pniewskiego Klubu Kobiet z pasją. Tak właśnie wyglądał wtorkowy Damski Wieczór o naszej szkole.

A tak o nim napisała wasza koleżanka, Natalia z IIc:

Co tam pół godziny marznięcia na przystanku. Co tam pierogi ruskie, które pozostały w sferze marzeń. Co tam „Lalka”... I Demotywatory. I Facebook. Dzień Kobiet w wydaniu LO Pniewy – nieporównywalne. Zgodnie z obietnicą: świece, kawa, herbata, słodkości i klimat, oczywiście, którego stwarzać raczej nie trzeba. Jest on po prostu nieodłączną częścią naszej szkoły.
Już przy drzwiach wejściowych przywitały mnie: zmyślnie przyozdobiona różami gazetka oraz magiczny (to słowo będzie najodpowiedniejsze...) haft, rysunek. Dzieło sztuki. Do auli prowadziły kolejne, oprawione w ramki, również misternie wyhaftowane obrazy przedstawiające kobiety, kwiaty. Dalej, serwety, przybory do haftowania, a nawet parasolka! Temu jednak czas poświęciłam później – po zakończeniu części artystycznej, scenicznej, o której nic nie napisać byłoby grzechem!Trochę spóźniona, wkroczyłam do auli w towarzystwie Kasi. Nie znalazłszy miejsca siedzącego, ulokowałyśmy się pod ścianą, skąd miałyśmy świetny widok na scenę i widownię. Na szczęście mam podzielną uwagę, dlatego nie ominęło mnie nic istotnego, oprócz początku programu... Docierały do mnie jednocześnie słowa występujących, śmiech mojej towarzyszki, reakcje publiczności, muzyka. To dobrze. Co do kwestii pierwszej – co tu dużo mówić – genialnie dobrane teksty, utwory muzyczne. Poczułam się doceniona jako kobieta =) Omiatając wzrokiem pogrążoną w niemal mistycznym półmroku aulę, zauważyłam uśmiechy na twarzach wielu osób. Uśmiechy rozmarzone, zadumane, uznania (zarówno dla wokalnych i mówczych zdolności młodzieży LO i instrumentalnych Pana Szymona, jak i dla smakowitych wypieków uczniów pionu gastronomicznego =), dumy, wzruszenia, zadowolenia, wdzięczności. Czegóż więcej chcieć? Kiedy usłyszałam pierwsze nuty znanego chyba wszystkim tematu przewodniego filmu Titanic i Adę śpiewającą „My Heart Will Go On”, coś we mnie drgnęło. Ola, Zosia i Kamila również zachwyciły widzów swymi popisami wokalnymi (Ola -  „Kiedyś byłam różą” oraz „Almost Lover” i nasz duecik: Zosia i Kamila - „Have You Ever Really Loved a Woman”). Stałam pod ścianą jak zahipnotyzowana, wsłuchując się w wiersze, piosenki, fortepian. Po prostu magia... Gdybym tak jeszcze mogła usiąść – byłoby to dopełnienie szczęścia. Ale dzielnie wytrzymałam do końca, który nadszedł niepotrzebnie szybko. Niestety. Zdążyłam jeszcze porozmyślać nad haftami, pokontemplować nad rogalikami i herbatką, zagrać ulubioną melodię na szkolnym fortepianie obleganym w czasie długich przerw, pomóc w porządkach i capnąć ulotkę na pamiątkę.
Tematu wystroju nie poruszę – nie miałam w planach eseju =) Poza tym, gdybym tylko wymieniła elementy dekoracyjne, podobna nieczułość spędzałaby mi sen z powiek przez najbliższy tydzień. Bez obaw – wkrótce pojawią się zdjęcia.
Ech... Wszystko, co dobre, mija nienaturalnie szybko. Te dwie godziny spędzone w pniewskim LO zaliczam do niestraconych, dobrze wykorzystanych. Jak śpiewały Zosia i Kamila: „When you love a woman, you tell her that she is really wanted. When you love a woman you tell her that she's the one.” Tak właśnie się poczułam w ten wtorkowy wieczór, za co bardzo dziękuję.
Dręczy mnie tylko jeszcze jeden koncept: a może by tak uczcić obecność naszych Panów? Kiedyś...
Natalia Ej

Można też nacieszyć oczy zdjęciami pana R. Poczekaja na stronie pniewy24 - wystarczy kliknąć:)

 

Komentarze  

 
0 # Co to było ?Mama 2011-03-18 17:36
Do dziś nie wiem co miało na celu to przedstawienie z okazji dnia kobiet . Treść tegoż występu była wręcz nieadekwatna do święta kobiet, nie pasowała także do dnia zakochanych , może licealiści ustanowili nowe mianowicie dzień nieszczęśliwie zakochanych . Recytacje i utwory muzyczne przesycone smutkiem i patosem , który sprawiał że można by było spokojnie wylać morze łez a na końcu z uśmiechem pójść się powiesić .
Główny bohater czytający wiersze prawie płakał , tyle że nie wiem czy to były łzy spowodowane przeziębieniem , czy dymem z kopcących się świec. Ogólnie rzecz ujmując muszę pochwalić młodzież za to że świetnie odnalazła się w tym jakże smętnym repertuarze . Włożyli w to przedsięwzięcie dużo swojej pracy i czasu . Tylko czemu nie zrobiono tego na wesoło . Cierpienie i ból nas otacza , to raczej powinniśmy się śmiać, a nie masochistycznie się samobiczować , bo wieczór ten dla mnie nie należał do przyjemnych . ( ale to tylko moje zdanie)
Pozdrawiam licealistów
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # No, cóż...występująca 2011-03-18 20:44
Także pozdrawiam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Redakcja lo.pniewy.net chce utrzymywać komentarze na minimalnym poziomie, który sobie założyła, dlatego wprowadziliśmy pewne zasady komentowania.
1. Komentarze do wpisów są przez nas moderowane, więc nie pojawiają się automatycznie po wysłaniu. Ma to na celu wyeliminowanie spamu oraz opinii zawierających niecenzuralne treści, obrażających redakcję i innych czytelników serwisu.
2. Wszystkie komentarze sprawdzane są przez filtr antyspamowy, zwłaszcza, jeśli w ich treści znajdują się linki oraz słowa zakazane. Filtr ten może zatrzymać Twój komentarz w celu moderacji. Jeśli komentarz będzie typowym spamem, nie zostanie opublikowany.
3. W celu dodania komentarza użytkownik musi podać swój nick i adres e-mail. Adresy e-mail dostępne są do wglądu tylko i wyłącznie administratorowi i właścicielowi strony. Ich dostęp jest chroniony zarówno przed innymi użytkownikami jak i robotami indeksującymi wyszukiwarek internetowych. Adresy te nie są również publikowane na żadnej stronie tego serwisu.
4. Adres e-mail powinien być poprawny i funkcjonalny, aby umożliwić kontakt administratorowi serwisu z jego autorem.
5. Właścicielem praw autorskich komentarza jest jego autor, który tym samym przyznaje prawo do jego publikacji przez stronę lo.pniewy.net.
6. Pod postami komentujemy tylko ich treść merytoryczną. Jeśli zauważycie błąd językowy na stronie lub w jej działaniu, zgłaszajcie ten fakt na adres administrator@lo.pniewy.net. Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Można też wypełnić formularz Kontakt.
7. Administratorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treści publikowane przez czytelników przez system komentarzy - za treści te odpowiada tylko i wyłącznie autor komentarza.
8. Osoby zarejestrowane na stronie lo.pniewy.net nie mają konieczności wpisywania kodu antyspamowego oraz nie widzą tego regulaminu. Uzyskują tez dodatkowe możliwości.


Kod antysapmowy
Odśwież