advert 1
advert 2
advert 3

Ostatnie komentarze

RSS
Sprawdź poziom swoich uzdolnień do nauki języków obcych!

Zmierz swój talent językowy!
Nadarza się jedyna taka okazja w Poznaniu, by zmierzyć swoje predyspozycje do nauki języków obcych. Bezpłatny test określający poziom i profil uzdolnień do nauki języków obcych, otwarty dla wszystkich chętnych odbędzie się już 24 marca 2012. Przetestuj się z talentu językowego i zyskaj nową motywację do dalszej nauki! Wydział Anglistyki UAM, zaprasza wszystkie zainteresowane osoby w wieku od 10 do 12 lat oraz od 18 lat wzwyż, do udziału w teście, którego celem jest określenie poziomu i profilu uzdolnień do nauki języków obcych. Udział w teście jest bezpłatny!
Tak brzmiało ogłoszenie. Jak się okazało, Natalia Sz. odpowiedziała na nie. A co z tego wynikło... Poczytajcie:)

Na Jedynej Słusznej Stronie znalazłam pewnego dnia ogłoszenie o organizowanym w Poznaniu teście predyspozycji językowych. „Dlaczemu” by nie? - pomyślałam, a chwilę później po zaznajomieniu się z istotą i celem owego testu, już wysyłałam zgłoszenie. Po wielu dylematach natury dojazdowej i komplikacjach natury „zdążeniowej”, godzinie spędzonej na Google Maps w celu opracowania jak najkorzystniejszej trasy i po już-już-prawie próbie odwołania całego przedsięwzięcia, w końcu znalazłam się w autobusie i w towarzystwie Agi Bujak udałam się na wymarzony test (w końcu dla oby – przyszłej – tłumaczki to nie lada gratka!) i wyczekiwaną premierę „Igrzysk Śmierci”. Skład niepełny, bo według oryginalnego zamysłu miało nas jechać osób aż cztery, ale ponoć jeśli chce się rozśmieszyć Pana Boga, należy mu przedstawić swoje plany! Pogodziwszy się z losem, w pomniejszonym składzie zmierzałyśmy ku Poznaniowi, mając nadzieję wszędzie zdążyć, nie zgubić się i nie umrzeć z głodu.
Co do obawy numer 1 – los okazał się dla nas podejrzanie łaskawy! Collegium Novum, gdzie miałyśmy się dowiedzieć jaki jest poziom naszego umienia lub nieumienia językowego, mieści się bowiem w linii prostej (jeśli przejść przez nasze ulubione i dobrze znane przejście podziemne) od dworca autobusowego. I tak wyruszyłyśmy na spotkanie przygodzie. Jako że zostało nam dość sporo czasu do rozpoczęcia testu, postanowiłyśmy zwiedzić Collegium Novum w dość nietypowy i prestiżowy sposób – windą! Po zaopatrzeniu się w gorącą czekoladę, zaczęłyśmy zwiedzane mojego przyszłego miejsca nauki, co wydedukowałam na podstawie obecności w holu pomnika Mickiewicza i ogłoszeń ewidentnie skierowanych do „językowców”. I tak nam czas upłynął na lekturze planów zajęć i list studentów, na podziwianiu dziwnych, rodem z prosektorium drzwi do sal wykładowych i na zachwycaniu się poczekalnianym wyglądem całości. Obraziwszy się na windę, pod salę C1 wróciłyśmy schodami i tam już (pod salą, nie na schodach) zaczekałyśmy do godziny 12.00, obserwując tłumnie przybyłych ludzi.
Po niemalże dwóch godzinach spędzonych na analizowaniu wymyślonego języka, uczeniu się na pamięć kurdyjskich słówek, odgadywaniu słów podanych w szczątkowej formie, badaniu struktur gramatycznych języka Doran (który skojarzył mi się z tolkienowskim elfickim, co zdecydowania zaważyło na pozytywnych wrażeniach z tej części dnia), zapamiętywaniu szeregu słów czy zapisywaniu usłyszanych w formie fonetycznej, test dobiegł końca. Pan Jacek Rysiewicz, naukowiec-anglista będący zarówno autorem jak i prowadzącym test, towarzyszył nam przez cały czas, służąc pomocą i dowcipem na otuchę :). Kiedy podziękował nam za współpracę (stwierdził, że przynajmniej nie zgłaszaliśmy potrzeb fizjologicznych i defektów sprzętu piszącego jak poprzedni testowani – grupa <18), poderwałyśmy się z Agnieszką niemal jednocześnie i jeszcze z wypiekami na twarzach popędziłyśmy co sił w nogach do kina. Jedynie w takim momencie mogłyśmy być wdzięczne za milion reklam serwowanych nazbyt cierpliwemu widzowi przed każdym seansem. Obyło się bez zrzucania balastu i w miarę sprawie dotarłyśmy do Multikina 51, które, dzięki ci, o dobrotliwy losie!, było widoczne już po wyjściu z dziedzińca Collegium Novum na chodnik. Jeszcze tylko parę kroków do kasy biletowej, okazanie legitymacji i chwila niezbędnego skupienia w ciemnym schodkowatym korytarzu prowadzącym do sali kinowej... i zaczęło się z dawien dawna wyczekiwane zjawisko!
Coś mnie zawsze w niewyjaśniony sposób przyciągało do literatury postapokaliptycznej (tylko jak najmniej robotów i elektroniki, proszę!), jak to w myślach nazywam ten nurt. Zastanawia mnie zawsze, jak ja bym się zachowywała w takim świecie, w świecie zbudowanym na ruinach starego, w świecie rządzącym się innymi, może nieludzkimi zupełnie prawami. W świecie ponurym, wszechnieufnym i mrocznym, gdzie każdy dzień to walka o godną egzystencję, a może i przetrwanie. Takim, jak w trylogii Suzanne Collins (która zaklasyfikowana została jako science-fiction/młodzieżowa, co mnie specjalnie do lektury nie zachęca, stąd moja własna kategoryzacja). Wystawiającym człowieczeństwo na próbę, wydobywającym to, co ostateczne i prawdziwe w jednostce. „Bo człowiek jest ludzki w ludzkich warunkach”.

Jeśli  „Igrzyska Śmierci”, „W pierścieniu ognia” i „Kosogłos” w formie papierowej tak mnie poraziły, mogłam się tylko zastanawiać czy z kina wyjdę w amoku zauroczeniowym ekranizacją czy też, wręcz przeciwnie, powezmę zemstę na Garrym Rossie i wytwórni Lionsgate. Po pierwsze - napięcie powstrzymujące mnie przed konsumpcją hałasujących ciastek. Po drugie - pewien jegomość wyraźnie gubiący się w fabule, którego pytania wywołały szczery śmiech współwidzów. Po trzecie - genialna muzyka, a zwłaszcza piosenka towarzysząca napisom końcowym, która „wbiła” mnie w fotel (w kinie rozpoczęłam intensywne poszukiwania szczęki, a w domu natychmiastowe piosenki). Po czwarte -  charakterystyczny mroczno-surowo-paradoksalnie-przytulno-wciągający klimat amerykańskich filmów akcji (oczywiście to kategoria zawierająca tylko moje ulubione filmy i przez nie właśnie określona) – to wszystko ocaliło życie Panu Rossowi i pozostawiło Lionsgate na rynku. Pomimo wystąpienia powszechnego u melomanów schorzenia asinus planus, żałowałam, że film nie trwa choćby i pięć godzin. A trwał dwie i pół, co do tej pory było moim wyczynem... Tematy rozmów moich i Agi zostały na czas „iścia” na dworzec zdecydowania zdominowane przez „Igrzyska Śmierci”. Zdążyłyśmy omówić, jaki komu aktor nie pasował do roli (tudzież pasował bardziej niż idealnie) oraz ile to różnic jest między filmem a książką (główny argument obrońców książek w kwestii „książka-czy-film?”), a jest ich na szczęście niewiele.Na autobus zdążyłyśmy i w stanie błogiego upojenia niedawno zakończonym seansem ruszyłyśmy w podróż powrotną, rozpamiętując każdy najmniejszy szczegół dnia. Mój bilet z kina, jak wszystkie podobne artefakty, trafił do pamiątkowej skrzyni, a wspomnienia do specjalnej ogniotrwałej kasetki w płacie czołowym kresomózgowia. I cóż ja biedna mam teraz począć? Jakoś przetrwać pozostałe do premiery sequela 350 dni... Określenie zdolności (predyspozycji) językowych odbędzie się przy pomocy polskiej adaptacji testu MLAT Carrolla i Sapona (Modern Language Aptitude Test). MLAT jest uznanym, rzetelnym i wiarygodnym narzędziem od ponad 50-ciu lat używanym w anglosaskim obszarze językowym do diagnozy i prognozy uzdolnień językowych. MLAT doczekał się ponad 10 adaptacji na wiele języków europejskich i nie tylko (węgierski, francuski, szwedzki, niemiecki, hiszpański, holenderski, japoński) a wersja, którą Państwo zostaniecie przebadani jest pierwszą polską adaptacją testu dokonaną przez badacza z Wydziału Anglistyki UAM, który od ponad 10 lat zajmuje się tym zagadnieniem w swojej pracy naukowej.
Test TUNJO (Test Uzdolnień do Nauki Języków Obcych) zostanie przeprowadzony w dwu wersjach: TUNJO >18 dla dorosłych od 18 roku wzwyż i TUNJO 12 dla młodzieży w wieku od 10 do 12 lat. (W przypadku młodzieży, przed wejściem na salę, niezbędna jest asysta rodzica i podpisanie zgody na udział dziecka w teście.) Test
będzie przeprowadzany grupowo w jednej sali wykładowej dla maksymalnej liczby 50 osób. Czas trwania testu w obu wersjach to około 80 minut.
Test będzie się odbywał cyklicznie, 2 do 3 razy w ciągu roku akademickiego, w soboty, a dwa pierwsze terminy to: 24 marca i 21 kwietnia 2012. Miejsce: Collegium Novum UAM, Al. Niepodległości 4 w Poznaniu. Sala: C1
TUNJO 12
TUNJO>18
24 marca 2012
10:30 - 11:50
12:00 - 13:20

21 kwietnia 2012
9:00 - 10:20
10:30 - 11:50

Każdy z uczestników testu dostanie mailem opis swego wyniku wraz z charakterystyką profilu swoich uzdolnień i z sugestiami dla nauczyciela jak najlepiej
dostosować proces nauczania tak by uczeń z takim profilem jak najwięcej i efektywniej korzystał z procesu dydaktycznego.

Aby zgłosić swój, lub swego dziecka, udział w teście proszę przesłać wiadomość na
mój adres: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. z podaniem imienia i nazwiska; wieku; wersji
testu TUNJO oraz wybranego terminu. Test odbędzie się przy minimalnej liczbie 10
zgłoszeń.

dr Jacek Rysiewicz
Wydział Anglistyki
Uniwersytet im. A. Mickiewicza
w Poznaniu

 

Dodaj komentarz

Redakcja lo.pniewy.net chce utrzymywać komentarze na minimalnym poziomie, który sobie założyła, dlatego wprowadziliśmy pewne zasady komentowania.
1. Komentarze do wpisów są przez nas moderowane, więc nie pojawiają się automatycznie po wysłaniu. Ma to na celu wyeliminowanie spamu oraz opinii zawierających niecenzuralne treści, obrażających redakcję i innych czytelników serwisu.
2. Wszystkie komentarze sprawdzane są przez filtr antyspamowy, zwłaszcza, jeśli w ich treści znajdują się linki oraz słowa zakazane. Filtr ten może zatrzymać Twój komentarz w celu moderacji. Jeśli komentarz będzie typowym spamem, nie zostanie opublikowany.
3. W celu dodania komentarza użytkownik musi podać swój nick i adres e-mail. Adresy e-mail dostępne są do wglądu tylko i wyłącznie administratorowi i właścicielowi strony. Ich dostęp jest chroniony zarówno przed innymi użytkownikami jak i robotami indeksującymi wyszukiwarek internetowych. Adresy te nie są również publikowane na żadnej stronie tego serwisu.
4. Adres e-mail powinien być poprawny i funkcjonalny, aby umożliwić kontakt administratorowi serwisu z jego autorem.
5. Właścicielem praw autorskich komentarza jest jego autor, który tym samym przyznaje prawo do jego publikacji przez stronę lo.pniewy.net.
6. Pod postami komentujemy tylko ich treść merytoryczną. Jeśli zauważycie błąd językowy na stronie lub w jej działaniu, zgłaszajcie ten fakt na adres administrator@lo.pniewy.net. Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Można też wypełnić formularz Kontakt.
7. Administratorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treści publikowane przez czytelników przez system komentarzy - za treści te odpowiada tylko i wyłącznie autor komentarza.
8. Osoby zarejestrowane na stronie lo.pniewy.net nie mają konieczności wpisywania kodu antyspamowego oraz nie widzą tego regulaminu. Uzyskują tez dodatkowe możliwości.


Kod antysapmowy
Odśwież